Jak jesień to koniecznie kominek terapeutyczny. Muszę się rozejrzeć za jakimś. Olejki już mam. Zostały mi z poprzedniego sezonu.
Tylko filiżanka
Czekolada
Lotto
W lotto zdarza mnie się wygrywać. Gram tak dla zabawy. Mini lotto nie takie jeszcze drogie. Np. ostatnio wygrałam 150 zł. Ale się ucieszyłam. Puściłam następne liczby, licząc już na większą wygraną. 😉😁😁😁.Kupiłam sobie 3 bluzeczki. Od 21 września zaczynam rehabilitację. Będzie trwała 3 tygodnie, to trochę tych bluzeczek trzeba mieć. Po prostu podniszczyły mnie się i kilka wyrzuciłam.
Wreszcie
Wreszcie dojrzałam do tego, aby powyrzucać zbędne rzeczy. Tak to jest, jak jest się sentymentalnym. Zwolniło mnie się sporo miejsca w komodzie. Teraz wiem, gdzie co mam. Do tej pory też wiedziałam, ale ile musiałam się na przewalać, aby np. dotrzeć do podkoszulki, albo do rajstop na żylaki. Jest przejrzyście, otworzę i widzę wszystko jak na dłoni. A w głowie jak luźno, a moje samopoczucie jakie fajne. Poczułam się jakoś tak lekko.
Mimoza
Mimozami jesień się zaczyna........ Nawłoć to taka "polska mimoza". Na moim szlaku marszowym kwitnie na całego.
No i zrobiłam
Miałam już nie robić weków. Ale gdzie tam, jak zobaczyłam w naszym markecie piękne mięsiste pomidory, to od razu pomyślałam o przecierze. No i zrobiłam. 20 słoików stoi już na półce w piwnicy. W przyszłym tygodniu planuję dorobić tak, żeby było łącznie 30. Prawda jest tez taka, że jeszcze mnie się chce to robić. Bardzo się z tego cieszę. Przynajmniej mam zajęcie.
Lecę dziś na tańce
Dzisiaj Tereska leci na tańce. 💃💃💃💃. Strój już przygotowany. Czasami to nie wiem, co mam włożyć. A może, a może tamto, a w tej dawno nie byłam, a w tej to nie pamiętam, może byłam. A ten mój z za drzwi: tak to jest, jak ma się za dużo. W sumie to nie mam aż tak dużo. Moja koleżanka ma podobno 100 sukienek. Jakoś trudno mi w to uwierzyć. Ta bluzeczka tak tu szeroko wygląda, ale już na mojej sylwetce taka nie jest. Ma gumeczkę, idzie sobie w górę i fajnie to wygląda.
Wspólne śpiewanie
Wczoraj dołączyłam do mieszkańców i śpiewałam piosenki z okazji Dnia Wojska Polskiego. Już od 6 lat Powiatowa Biblioteka Publiczna organizuje wspólne śpiewanie z okazji tego dnia. Rozdawane są śpiewniki. W tym roku też dostaliśmy. Jest w nim piosenka, której wcześniej nie znałam i nie tylko ja. Bardzo mnie się spodobała i treściowo i muzycznie.
Koncert
Pięknie gra ta nasza ciechanowska Orkiestra Dęta OSP w Ciechanowie. To był miło spędzony czas na naszym deptaku.
Jeszcze były
Czas emeryta
Dni szybko mijają. Niedawno był poniedziałek, a tu już niedziela. Mam wrażenie, że nam emerytom ten czas jakoś szybko mija. Toż to powinno być odwrotnie. I kto jest za to odpowiedzialny? 😉😁.
Dżem wiśniowy
Miałam już dżemów nie robić. Nigdy jednak nie robiłam z wiśni. Mimo, że są jeszcze zeszłoroczne z truskawek, to zrobiłam. Żeby za długo nie gotować, to posłużyłam się pektyną. Dżem super.
Spotkanie
Kiedy dochodziła do łanu zboża, na jednym z kłosów siedział sobie motylek. Ani drgnął. Zastanawiałam się, idąc dalej, dlaczego nie zatrzymałam się, mając nadzieję, że w drodze powrotnej zobaczę go. I tak było. Nadal tam siedział w tej samej pozie i ani drgnął. Bardzo mnie to ucieszyło.
Zmęczony ranek
Wstałam dzisiaj zmęczona. Co jakiś czas tak mam. Na szczęście rzadko. Może przez tę pogodę, która to pogoda zmienną jest? W poniedziałek podobno ma się ochłodzić.
Kubki
Był szał filiżanek, a dzisiaj zaczął się szał kubków. Trafiłam na wygodny, leciutki i pojemność /200 ml/ akurat dla mnie do kawy. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo nie tak łatwo kupić taki mniejszy kubek.
Kapusta
Pochmurnie, deszcz dzwoni o parapet, kapusta się kisi. Robimy na bieżąco. Jest fajnie, bo można zrobić więcej i zamrozić. Mrożenie jej służy, nie zmienia swojej struktury, nadal jest chrupiąca i pachnie kminkiem. Wyjmujesz, dokładasz utarte jabłko, cebulę, trochę oliwki, majeranek dla lepszego trawienia i masz gotową surówkę np. do obiadu.
Pogoda
Zmiana pogody mnie powaliła. Wczoraj nawet nie byłam na spacerze. Ale nie narzekam na coś na co nie mam wpływu. Trzeba się dostosować i tyle.
Picie kawy
Mój starszy syn powiedział coś fajnego odnośnie kawy. "Mamo picie kawy to nie są proste rzeczy". Tak mnie to rozbawiło i tak mnie spodobało, że chodzę i powtarzam i się śmieję.













