Z przymrużeniem oka

 Ostatnio zaczęliśmy być podglądani. Nic się nie dzieje, nie ma żadnego gruchania, tylko obserwacja.



Awaria komputera

 Czekam na nowy komputer. Chwilowo korzystam z tableta. Do bloga nie za bardzo lubię, więc mogę być tu rzadziej. 

Taki dzień

 Wstałam o 3. Pranie się kończy, drożdżowe wyrasta. Mimo pochmurnego dnia jestem pełna energii, może zrobię makaron? 

Chleb

 W moim ulubionym markecie wypatrzyłam mąkę orkisz typ 850. Bardzo się ucieszyłam i z tej radości upiekłam chleb. Zawsze piekę więcej i zamrażam.



Popadało

 Wczoraj u nas popadało, to akurat cieszy. Dzisiaj pochmurny dzień, ale nie pada, chociaż zanosi się na padanie. Oby popadało, bo u nas susza straszna. Jakoś nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Miałam iść na kijki, ale ode chciało mnie się. Chyba zostanę w chałupie, może zrobię pierogi z serem na obiad?

Blacha ciasta drożdżowego

 Ta blacha ciasta drożdżowego to powrót do dzieciństwa, do rodzinnego domu, domu, w którym takie blachy wypiekało się tylko na święta. My dzieci nie mogliśmy się doczekać momentu, w którym mama przekroi te blachę, "udekoruje" stół kromkami drożdżowca i zaprosi wszystkich do stołu. Pamiętam ten smak, ten zapach i tę naszą dziecięcą radość.