Jak kawa to tylko filiżanka. Kubki poszły w odstawkę. Będą wykorzystane do herbaty np. zielonej. Kupiłam sobie 2 filiżanki i się cieszę i podziwiam. W planie są do kupienia jeszcze 2. Czy na tym koniec nie wiadomo. Kawa wydaje się smaczniejsza z pięknej filiżanki.
I ABSOLUTNIE rozumiem. Kawa z filiżanki to już nie napój, tylko mała ceremonia z działu „proszę mi nie przeszkadzać, jestem elegancką osobą”.
OdpowiedzUsuńDwie filiżanki to nie zakup, tylko początek kolekcji. A plan dokupienia kolejnych dwóch brzmi bardzo rozsądnie — bo przecież filiżanki muszą mieć koleżanki, nie? Kubki niech sobie grzecznie obsługują zieloną herbatę.
Widzę, że kubki już się pogodziły. 😉😁
UsuńTereniu, na pewno na 2 nie skończysz, wiem cos o tym, ale to miły bzik!
OdpowiedzUsuńBardzo miły. Mam nadzieję, że nie będę dokupować nowej szafki. 😉😁.
UsuńNie wydaje się. Kawa z pięknej filiżanki ma zupełnie inny smak. Lepszy, rzecz jasna!
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam.
UsuńJest cudowna, a i kawa takze inaczej smakuje coś o tym wiem :)
OdpowiedzUsuń