To był ten dzień, kiedy miałam ochotę większą na czekoladę. Nie liczyłam tych kostek, ale z pół tabliczki na pewno zjadłam. Kupuję gorzką minimum 70% kakao. Bardzo ostatnio zdrożała. Ale to mnie nie odstraszy od czekolady. Musi być i koniec kropka.😉😋😋
I tak trzymać!!! Ja co prawda, ograniczam słodycze, ale gorzka czekolada od czasu do czasu nie zaszkodzi :)
OdpowiedzUsuńJa wykluczyłam z uwagi na zdrowie. Mam takie zalecenie od lekarza. Ale na czekoladkę sobie pozwolę.
UsuńBez czekolady nie ma życia. Gorzka lepsza, bo mniej się zje.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam.
UsuńKto tak utuli jak nie czekolada?
OdpowiedzUsuńLubię czekoladowe lody i niektóre słodycze, ale nie za bardzo mogę...za to mój mąż uwielbia w każdej ilości!
Na zdrowie, Tereniu!
Dziękuję Asiu. Mój też.
UsuńOj tak, czekolada czasem po prostu musi być! 😊🍫 A ta gorzka 70% ma w sobie coś wyjątkowego — można zjeść kawałeczek i od razu robi się przyjemniej. I jeszcze to pranie wysuszone na balkonie… ten zapach świeżości potrafi naprawdę poprawić humor. ❤️ Fajnie, że miałaś taki zwyczajny, ale dobry dzień. A pół tabliczki? No cóż… czasem trzeba sobie pozwolić na odrobinę przyjemności. 😉😋
OdpowiedzUsuńCzekolada podobno poprawia też humor. Coś w tym jest, bo jak jej nie ma, to jakoś tak nieswojo się czuję. 😉😁
Usuń