Za młodu nie nosiłam biżuterii. Ostatnio coś tam kupuję i tak się ozdabiam. Wybieram te długości, a raz pani powiedziała mi, że to jest durna długość /chodzi o łańcuszek/, a ja na to, czy niema jeszcze durniejszej. Rozśmieszyłam ją. Fajnie z nią jest, bo coś skróci, przedłuży, doradzi a nawet wymieni na większe np. kółeczko przy zapięciu, bo te paluchy grube....... . Np. dzisiaj za chwilkę pojadę do niej z prośbą o skrócenie łańcuszka, na którym to łańcuszku dowieszone jest serduszko.
Och, zapięcia to moja zmora, jakby specjalnie chcieli zniechęcić do noszenia łańcuszków!
OdpowiedzUsuńRaz poprosiłam ja o większe zapięcie, owszem wymieniła, ale powiedziała, że to głupio wygląda. Nie przejęłam się tym i noszę tak, według niej, głupio. 😉😁.
UsuńU nas w galerii był taki punkt, zmieniłam sobie to i owo w biżuterii, ale niestety zlikwidowali...
UsuńA, to szkoda.
Usuń