Podczas ostatniej wizyty zapytałam gastrologa, czy mogę pić kawę. A ten spojrzał na mnie i mówi: może pani. Drugie moje pytanie, to ile filiżanek mogę. A ten już nie patrząc na mnie 😉, bo przeglądał moją dokumentację i powiedział: a ile pani chce. No myślałam, że go uściskam. Oczywiście szalała nie będę, 2 skromne filiżanki wystarczą. W tych internetach naczytałam się, że kawę muszę odstawić i nie piłam ponad miesiąc. Jak ja za tym rytuałem i piciem kawy tęskniłam. Czy to normalne? Na to konto w pobliskiej galerii kupiłam sobie 2 filiżanki. W groszki to ja nigdy nie widziałam.
.jpg)
Ojej, ta w groszki jest cudna!
OdpowiedzUsuńTereniu, ja czytałam, że kawa mniej szkodzi, niż czarna herbata, a nawet ma wiele dobrych właściwości!
Ja tez uwielbiam, więc pijmy na zdrowie!
Gastrolog też mi powiedział, że herbata jest gorsza, co nie znaczy, żeby jej nie pić. Trzeba robić słabszą i krócej zaparzać. Ja np. piję czerwoną, jest delikatniejsza i też smaczna.
Usuń