Dziennik

Wszystko co mam, noszę ze sobą. Bias z Prieny

Ostatki

 Jak to dobrze, że jest zima. Uwielbiam tę porę roku. Dzisiaj u mnie pada śnieg, tak delikatnie. Wiatru nie ma. Ale chyba ciśnienie nie  dla mnie, bo straciłam poranną energię. Dobrze od samego rana wzięłam się za pączki. 



o lutego 17, 2026
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Labels: pączki, zima

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Szukaj na tym blogu

  • Strona główna

O mnie

Moje zdjęcie
Tereska
Emerytka z poczuciem humoru.
Wyświetl mój pełny profil

ULUBIONE

  • Bajeczki Stokrotki
    Niedaleko Wrocławia - z cyklu "Polska Nieznana"
  • Jedno zdjęcie, kilka zdań
    Portret
  • Pani od biblioteki
    Nie tylko skansen
  • Różności
    Wiatr

ARCHIWUM

  • lipca 2026 (2)
  • czerwca 2026 (5)
  • maja 2026 (7)
  • kwietnia 2026 (6)
  • marca 2026 (5)
  • lutego 2026 (10)

ETYKIETY

awaria biżuteria chleb ciasta ciasto drożdżowe deszcz dokumantacja medyczna drożdżowe dzięcioł czarny filiżanki gastroskopia Helikobakter pyroli humor kawa kawa orkiszowa kiszona kapusta komputer kosy ksero las ludzie makowce mąka orkisz typ 850 nowy monitor paragony pączki pogoda połykanie poranki pranie ptaki ranek refluks rehabilitacja relaks rodzinny dom rozkruszenie sikorki spacer syn święta tabletki wygrana w lotto zakupy zamrażarka no frost zapachy zima



Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.