Dziennik

Wszystko co mam, noszę ze sobą. Bias z Prieny

Gastroskopia

 Już nie mogę się doczekać tej gastroskopii. Mam nadzieję, że pozbędę się tej tabletki. Do 2 marca już niedaleko. To prywatna, bo nie dało się inaczej, i też nie od razu, czekam drugi tydzień. 

o lutego 20, 2026
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Labels: gastroskopia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Szukaj na tym blogu

  • Strona główna

O mnie

Moje zdjęcie
Tereska
Emerytka z poczuciem humoru.
Wyświetl mój pełny profil

ULUBIONE

  • Bajeczki Stokrotki
    Niedaleko Wrocławia - z cyklu "Polska Nieznana"
  • Jedno zdjęcie, kilka zdań
    Portret
  • Pani od biblioteki
    Nie tylko skansen
  • Różności
    Wiatr

ARCHIWUM

  • lipca 2026 (2)
  • czerwca 2026 (5)
  • maja 2026 (7)
  • kwietnia 2026 (6)
  • marca 2026 (5)
  • lutego 2026 (10)

ETYKIETY

awaria biżuteria chleb ciasta ciasto drożdżowe deszcz dokumantacja medyczna drożdżowe dzięcioł czarny filiżanki gastroskopia Helikobakter pyroli humor kawa kawa orkiszowa kiszona kapusta komputer kosy ksero las ludzie makowce mąka orkisz typ 850 nowy monitor paragony pączki pogoda połykanie poranki pranie ptaki ranek refluks rehabilitacja relaks rodzinny dom rozkruszenie sikorki spacer syn święta tabletki wygrana w lotto zakupy zamrażarka no frost zapachy zima



Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.