Kawa orkiszowa
Od wczoraj piję kawę orkiszową. Nawet dobra, lepiej mi smakuje niż inka. Wiadomo tej prawdziwej nie zastąpi, ale dopóki, dopóty nie wyleczę się z tej bakterii Pyroli, będzie w moim menu. Ze względu na wartości pozostanie ze mną, nawet jak wrócę do tej małej czarnej. Jak będzie, nie wiem. Trochę to potrwa. Lekarz włączył mi pompę protonową na 2 miesiące, potem badanie i pewnie czekanie kilka miesięcy na gastroskopię.

Komentarze
Prześlij komentarz